W klasie 0 „Skrzaty” odbyły się nietypowe zajęcia plastyczne. Wychowawczyni Beata Łakomiec oraz Przemek Skowron zaproponowali dzieciom zadanie, które na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo proste, a w rzeczywistości wymaga wyobraźni i zastanowienia. Tematem pracy była bowiem cierpliwość – pojęcie abstrakcyjne, którego nie da się zobaczyć ani dotknąć.
Dzieci nie otrzymały żadnego wzoru ani gotowej odpowiedzi. Każde z nich musiało samo zdecydować, co cierpliwość oznacza właśnie dla niego, a następnie przedstawić to za pomocą kredek. Efekt przerósł oczekiwania organizatorów – powstały prace bardzo różnorodne, pełne ludzi, miejsc, kolorów, serc, domów i drobnych opowieści.
Jak podkreślają autorzy inicjatywy, każda praca była inna, ponieważ dla każdego dziecka cierpliwość znaczy coś odrębnego. W ten sposób narodziła się pierwsza „Galeria rzeczy niewidzialnych” – projekt, którego celem jest pokazanie, że najciekawsze rzeczy bywają niewidoczne dla oczu. Najpierw trzeba je poczuć, a dopiero później spróbować narysować.
Zadanie wpisuje się w szerszy nurt edukacji emocjonalnej, coraz częściej obecny w polskich szkołach i przedszkolach. Tego typu ćwiczenia pomagają dzieciom nazywać uczucia i rozwijać wrażliwość, a jednocześnie uczą cierpliwości w praktyce – wszak samo doprowadzenie pracy do końca wymagało skupienia i wytrwałości.
Gratulacje dla wszystkich „Skrzatów” za zaangażowanie i pomysłowość.
Źródło: Szkoła Podstawowa nr 2 im. Jana Pawła II w Starachowicach

